Romans z żonatym mężczyzną-proszę o rady. Tak długo, jak długo bedziesz utrztmywać kontakt, tak długo będziesz w tym czymś się taplać. Ja dopiero po 2. Naucz się mówić nie. Jeśli znasz kogoś, kto jest żonaty i nadal okazuje swoje zainteresowanie, najwyższy czas pokazać mu drogę powrotną i bez wahania zamknąć wszystkie tylne drzwi. Jeśli nadal nie przestają rzucać sygnałów do twoich drzwi, po prostu poinformuj swojego partnera, aby sam poradził sobie z partnerem. Olga Frycz rozliczyła się z przeszłością w wywiadzie dla Żurnalisty. Aktorka publicznie odniosła się m.in. do romansu, który kiedyś nawiązała z żonatym reżyserem. "To jest rzecz WPHUB. 12.07.2023 21:44. Przyrodni brat Beyoncé żył na ulicy. Teraz mieszka niedaleko jej rezydencji. "Jak ona się czuje, wiedząc, że ma BEZDOMNEGO brata". 182. W 2009 roku wyszło na jaw Jak zakończyć romans. - Netkobiety.pl Romans z żonatym mężczyzną-proszę o rady. Mam romans z ginekologiem. 2 Odpowiedź przez blueangel 2021-06-20 01:28:04. Jeśli jesteś po prostu ciekawy jak ta kobieta mogła zaangażować się w romans z żonatym mężczyzną, pomiń to. Pomyśl o tym. Aby pozostać w romansie z żonatym mężczyzną przez jakikolwiek czas, musisz wziąć długi urlop od zmysłów. Albo ona cierpi na niską samoocenę (Pozostając daniem dodatkowym przez kto wie jak długo . Mam 27lat i zakończyłam rok temu dość długi, trudny związek. W zeszłym roku zaczęłam też nowa prace. Nowa praca, nowi współpracownicy, nowy kierownik. Kierownik jak kierownik. Zaczęły się wyjazdy, spotkania integracyjne i coraz więcej dowiadywalam się o osobach z którymi pracuje. Na każdym spotkaniu przewijal się temat kierownika właśnie, że nieszczęśliwy w małżeństwie. Wziął ślub tylko dlatego że dziewczyna zaszla w ciążę. I to nie opowiadał on, żeby nie było że nabrałam się na łzawa historie. Wyszło to podczas spotkan z pracownikami, jego przyjaciółmi itd. Mówili mu ze nie ma co się męczyć, że lepiej się rozwiesc itd. Na początku niewiele się odzywałam. Trwało to parę miesięcy.. Po pewnym czasie coś między nami zaiskrzylo. Okazało się, że on jest bardzo we mnie zakochany. Chcąc nie chcąc po paru miesiąch jego zalotow zaczęliśmy się spotykać. Miał się rozwodzić. Żona wykształcona miała dać sobie radę. W międzyczasie okazało się że opowiada o mnie dużo kłamstw. Bardzo mnie tym ranił bo zdążyłam się zakochać. Prosiłam go żeby mnie nie zranił, po tym co przeszłam. Mówił że kocha, mieliśmy wspólne plany, tyle razy upewnialam się, czy na pewno nie chce ratować małżeństwa, czy nie warto.. Zapewnial że nie, wg niego naprawić to można cieknacy kran.. Kiedy już któryś raz dowiedziałam się, że w dalszym ciągu opowiada o mnie podłe kłamstwa wśród współpracowników powiedziałam, że to koniec. Ze mam dość takiego “związku”. Przyjechał, obiecywał, zapewniał, przepraszal, pokazał papiery rozwodowe podpisane przez żonę. Uwierzyłam wybaczylam. Chciał się wprowadzać już natychmiast. Nie zgodizlam się. Na całe moje szczęście. Bardzo nalegal na to, żebyśmy poszli do łóżka na co zgodzić się nie chciałam. Jeśli się rozwiedze ok. Nie wcześniej. Ustąpił. Przy którymś grillu, za dużo alkoholu stało się. 2 dni później dowiedziałam się że jego żona jest w ciąży. Z nim. On wytłumaczył, że to był jednorazowy wyskok. Nie interesowało mnie to już. Zerwałam wszystkie kontakty. Powiedziałam że gdy w grę wchodzi dziecko ja nie chcę się w to bawić. 2 miesięce później okazało się że ja również jestem w ciąży. Najśmieszniejsze jest to że po tym pamietnym wieczorze wzięłam tabletkę 72 po tak na wszelki wypadek. Nie zadziałała. Cóż. Nie będę opowiadać że szczegółami co było dalej. Najgorsze 2 tyg życia przed wizytą u lekarza. Nie jadłam nie spalam, nie mogłam normalnie funkcjonować. Z firmy się zwolniłam, żeby z nim nie przebywać, więc ani ubezpieczenia, ani pracy. Po 3 miesiącach ciągłego stresu poronilam. On akurat był na wyjeździe ze swoją rodziną. Dowiedział się parę dni później. Nie chcielibyście widzieć jego miny, pełnej satysfakcji. Zastanawiam się teraz czy jego żona powinna wiedzieć. Bo oczywiście nic nie wie o tej sytuacji. Dla niej podobno druga ciąża tez była szokiem, musieli porozmawiać, ułożyć życie na nowo. Oczywiście tchórz nie przyznał się. Najbardziej pokrzywdzona jest jego żona. Powinnam jej powiedzieć? Powinien ponieść karę za to jak zniszczył mi życie? Z te miesiące kłamstw obietnic, podlych słów, ale też szczęśliwych chwil.. Wiadomo że nie teraz kiedy jest w ciąży.. Zastanawiam się czy na jej miejscu chciałabym wiedzieć. Z kim żyje pod jednym dachem. Co o niej mówił, jakie plany miał ze mną. Ze urodziła bym jego dziecko. Ze byłyby prawie w tym samym wieku.. Co byście zrobili na moim miejscu? Mówili? Dali im zyc? Na wypadek pytań. Mam dowody. Witam wszystkich po krotce opowiedziec wam swoja jestem juz od 2 lat rozwodka,po nieudanym 14 letnim faceta w lipcu br na samym poczatku,pytalam czy jest zonaty,dzieciety itd..powiedzial,ze ma zone,ale juz od ok 5 lat nic ich nie laczy ,oprocz tego,ze sa na papierku malzenstwem,nie sypiaja juz od ponad roku,on jej nie kocha a poznanie mnie ,przyspieszy decyzje o rozwodzie z dwoch tyg znajomosci wyjechalismy razem w gory,bylo dosc powrocie,on pojechal do domu ja ok tydzien urwal sie miedzy nami kontakt,nie odpisywal,nie dzwonilzero sie zaniepokoilam,ale czekalam na tyg napisal,ze nie mogl sie odzywac,bo mial problemy,ale o nich nie w sms pisal,ze mnie kocha,ze chce byc ze mna na zawsze,ze jestem jego miloscia itd..zgodzilam,sie aby ze mna sie,przyjechal z mala torba rzeczy ze mna 2 ty,pod pretekstem odebrania z domu poczty,pojechal do domu i znowu zniknal na 3 ty prawie bez mi sms,ze nie wie czy jest gotowy odejsc od zony,ze musi to przemyslec,ze sam nie wie co ma mu czas na zastanowienie tym czasie potrzebowalam pilnie sporej gotowki,powiedzialam jemu o tym,mialam sytuacje slowa,pozyczyl mi duza mowil,ze mnie kocha,ze wezmie rozwod,ze on mnie tylko razem przywiozl wiecej ubran ze 2 tyg sprowokowal klutnie,wzial ubrania i znowu pojechal do domu ,do razem napisalam jemu,ze nie ma wiecej powrotu do mnie,ja nie chce takiego,zycia,kazalam sie jemu okreslic,czy chce byc ze mna czy z mi,ze chce byc ze mna,ale nie jest gotowy na rozwod,zony nie kocha,ale jest mu ciezko podjac definitywnie jaka po kilku dniach przyjechal,klekal,blagal,ze jest glupi,ze mogl mnie stracic,ze wiecej nie zrobi tak,bedzie tylko ze mna,ze juz mnie nie znowu 2 tyg i znowu pojechal i nie wrocil,napisal mi tylko sms przepraszam,zawsze bedziesz w moim odpisalam jego zona zadzwonila do mnie,nawyzywala mnie,ze rozbijam jej malzenstwo,ze on ja kocha,ze w domu kleka przed nia i prosi ja o wybaczenie a ze mna mial tylko mi czy to jest normalne?nie wiem o co temu czlowiekowi ja mam z tym zrobic?dodam,ze zalezy mi na nim,mialam jakies plany wobez niego,po tym co mi naobiecywal .Prosze o wasze opinie,pozdrawiam xxxxxxxxxxxx Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >> gupia dnia listopada 01 2013 12:23:28 Bo rozbijasz małżeństwo Eda69 dnia listopada 01 2013 13:03:38 ,ze w domu kleka przed nia i prosi ja o wybaczenie czy takie zachowanie nie jest Ci znajome? Po telefonie zony nic nie dało Ci do my¶lenia?Czy jego żona dzwoniłaby do Ciebie jakby jej na nim nie zależało i nic by ich nie ł±czyło? Na co Ty liczysz kobieto? On testuje Wasz± cierpliwo¶ć, która z Was będzie bardziej wyrozumiała ta wygra życie z tym "wspaniałym" facetem. Nie brnij w to, bo weszła¶ w kolejny chory zwi±zek, raczej znajomo¶ć, bo zwi±zkiem tego nie można nazwać. Ty może masz jakies plany z nim zwi±zane, ale czy on ma takie plany wobec Ciebie? Pamiętaj o jednym, że na czyim¶ nieszczę¶ciu nie zbudujesz szczę¶cia...Uciekaj jak najdalej, bo znowu stracisz kolejne lata swojego życia. Deleted_User dnia listopada 01 2013 13:06:23 berta zapytam Cię bardzo chamsko (najwyżej się na mnie obrazisz, ale je¶li faktycznie chcesz uwolnic się z tego dziadostwa, to może te słowa jako¶ na Ciebie podziałaj± i pójdziesz we wła¶ciwym kierunku). Tak więc pytam się Ciebie- czy zamieniła¶ się z kici± na rozum? przeczytaj swoj± opowie¶ć jeszcze raz i pomy¶l logicznie- jak Ty oceniłaby¶ tego typu sytuację patrz±c z boku, bez żadnych emocji. Jaki¶ żonaty chłop zwodzi Ciebie i zwodzi żonę. Z życia dwóch udręczonych kobiet zrobił sobie szopkę. Czy Ty uważasz, że taki człowiek nadaje się do normalnego życia, do zbudowania fajnego zwi±zku? Wlazła¶ w życie jakiej¶ kobiety- nigdy nie zastanawiała¶ się nad tym, co czułaby¶ będ±c na jej miejscu? Nic nie napisała¶ o tym czy s± tam dzieci(zakładam, że s±), czy ten aspekt jest dla Ciebie na tyle niewygodny, że nawet zdania o tym nie napisała¶? Czy ta kobieta zrobiła Ci jaka¶ krzywdę, dlaczego krzywdzisz dzieci? Czy zostawił Cię wcze¶niej m±ż dla jakiej¶ boczniaczki, że teraz m¶cisz się za swoje krzywdy na innej kobiecie? Kogo Ty chcesz sobie wzi±ć? Naprawdę chciałabys zwi±zać się z facetem, który dla Ciebie zostawia swoj± rodzinę? Miałaby¶ zaufanie i szacunek do kogo¶ takiego? Naopowiadał Ci bzdur, otumanił, dał Ci do pow±chania zgnił± marchewkę, a Ty taka jeste¶ zdesperowana, tak bardzo potrzebujesz chłopa, że na tej zgniliĽnie jedziesz już dwa lata? On pojawia się i znika, robi Ci kaszanę z mózgu, a Ty łykasz te ¶ciemy i łykasz bez końca. Czy uważasz, że będziesz żyła sto lat i że masz czas na tego typu historie? Ile jeszcze czasu po¶więcisz temu chłystkowi? Niech on wróci do żony, niech nie wróci, niech pojedzie sobie na Majorkę, niech on zrobi, co chce i co uzna za stosowne i dla niego najlepsze- Ty nie zajmuj się jego sprawami, bo masz swoje kłopoty i zmartwienia. Dlaczego Ty stawiasz mu jakies warunki? To Ty nie wiesz o tym, że jak masz do czynienia z porz±dnym mężczyzn±, to sprawy tak się układaj± z takim człowiekiem, że Ty żadnych warunków nikomu nie musisz stawiać/ Ty jeste¶ woln± osob±- znajdĽ więc sobie mężczyznę, który też będzie miał jasn± i klarown± sytuację osobist±- po co Ci kłopoty kobieto? Nie bierz sobie na swoje sumienie cierpienia innej, bo przyjdie taki czas, że dostaniesz od tego chlopa dokładnie to samo w prezencie. Uważasz że on Ciebie nie zdradzi? Przecież on robi z Ciebie łacha cały czas odk±d się spotykacie. Sypia przecież z żon±, klęczy przed ni±- to samo robi z Tob±. Uważasz, żę ona cię okłamuje? Że klęka tylko przed Tob±, a jej nie chce? To dlaczego( skoro tak jest) Ty do tej pory jeste¶ w takiej sytuacji? Kobieto podejdĽ do ¶ciany i porz±dnie walnij się w łeb, opanuj się i sprzedaj kopa temu cwaniaczkowi. Zenla dnia listopada 01 2013 13:22:31 A moim zdaniem, zachowała¶ się już bardzo w porz±dku na samym pocz±tku bo chciała¶ ustalić w jakiej on jest relacji z żon± itd. Nie twoja wina że kłamał. I to on ponosi odpowiedzialno¶ć za t± chor± sytuację. A Ty moja droga faktycznie daj mu spokój bo facet jest tak pogubiony i niezdecydowany że nic z tego i tak nie będzie. I spokojnie trafił się ten będ± jeszcze inni, pamiętaj że lepiej być samemu niż z byle kim. berta1 dnia listopada 01 2013 16:28:22 Waka,w wiekszosci przyznaje Ci racje w tym co jak napisala Zenia,ja od samego poczatku,chcialam wiedziec jakie sa relacje miedzy nim a jej nie kocha,nie sypia z jestem z nim dwa lata tylko od lipca br a dwa lata jestem po ,ze nikt nigdy na cudzym nieszczesciu ,nie zbudowal wlasnego szczescia i w tym momencie chialabym,aby sie do mnie juz wiecej nie odezwal,czas goi teraz jest w domu,ale co 2-3 dni daje o sobie znac .Pisze mi sms,ze mnie kocha,ze chce byc ze mnie serce mieknie i znowu bym go przyjela z otwartymi macie racje,musze postawic sprawe za wasze opinie Deleted_User dnia listopada 01 2013 17:48:06 berta fakt- napisała¶, że dwa lata po rozwodzie, teraz doczytałam. Trwa to więc od lipca tego roku, więc gdyby¶ była z wolnym facetem, to byłby to dla Was najcudowniejszy czas, zamiast tego Ty siedzisz w domu sama i czekasz na jakie¶ smsy. Daj sobie spokój z tym człowiekiem i nie wchodĽ w drogę innej kobiecie. to do niczego nie jest Ci potrzebne. Obojętne jakie s± ich wzajemne relacje, i jaki przechodz± kryzys, i jak długo trwa ta ich przepychanka- to nie jest Twój problem, tylko tego małżeństwa, nie pchaj się w to. Trzecia osoba w zwi±zku na pewno nie pomoże poradzić sobie z małżeńskim kryzysem, niech tamta kobieta sama załatwi sobie sprawę między ni±, a swoim mężem- Ty nie jeste¶ tam potrzebna. Zapamiętaj- facet, który jest w jakim¶ zwi±zku, amimo to zawraca głowę i wiesz co jeszcze innej kobiecie jest nic niewarty, bez względu na to co by nie wygadywał i jak fajnie by nie wygl±dał. Nie szargaj sobie dla kogo¶ takiego swojego dobrego imienia, bo za jaki¶ czas poznasz porz±dnego i konkretnego mężczyznę i co mu wtedy powiesz? Przyznasz się, że sypiałas z żonatym? Ja bym się nie przyznała, bo to żaden powód do dumy nie jest, szczególnie dla kobiety. Napisz mu wprost, że nie życzysz sobie, by do Ciebie wypisywał i nastawa się psychicznie na to, że on tak szybko nie zrezygnuje, dalej będzie Cię kołował i zwodził. A sk±d wiesz ile on tych kochanek miał do tej pory na boku? Skoro potrafił tak na zawołanie pokłócić się z tob±, żeby znaleĽć pretekst do wyprowadzenia się od Ciebie, to znaczy, że on wprawny w tym fachu zwodzenia. Dla mnie to zwykły łajdus jest i tyle. Nie pakuj się w to- za kilka miesięcy będziesz bezwoln± kukł± w jego rękach. Powodzenia. Dasz sobie z nim radę, tak± mam przynajmniej nadzieję. Marcelinka dnia listopada 01 2013 22:06:33 Waka,ostatnimi czasy zaczynasz walic schematami,nawet nie doczytujesz postow,w jakims konkursie bierzesz udzial? Deleted_User dnia listopada 01 2013 22:11:18 Marcelinko zamiast krytykować , zrób dobry uczynek i doradĽ co¶ bercie1. Pozdrawiam Deleted_User dnia listopada 01 2013 22:55:37 Proszę,nie obraż się,ale wygl±dasz dla mnie na kobietę zdesperowan±.To,że jeste¶ dwa lata po rozwodzie,to dla jednych długo,a dla drugich w tym czasie zrobiła¶ dla siebie,jak się zmieniła¶,jakie masz priorytety i zasady,którymi kierujesz się w piszesz,z jakiego powodu był Twój rozwód,ale prawdopodobnie nie przerobiła¶ i nie wyci±gnęła¶ wniosków,po poprzednim zwi± może dla Ciebie jest to facet,który ma zapełnić niestety nie tędy Twoje plany raczej powinny tyczyć się Twojego życia,rozwoju kariery zawodowej,różnych form hobby,czyli jednym słowem skupić się na powinni¶my zapełnić tę pustkę,a nie szukać kogo¶,kto ma to wszystkim pomy¶l,co mogłaby¶ zrobić dla siebie,żeby czuć się sama ze sob± chodzi o ten trójk±cik,w którym tkwisz na własn± pro¶bę,to moj± rad± jest ucięcie wszelkich kontaktów,zmiana numeru telefonu,nie czytanie żadnej korespondencji od niego i nie kręcenie filmów,co mogłoby być,a nie marzeniami,a rzeczywisto¶ć wygl±da tak,że wiedz±c już,że nie masz szans na ułożenie sobie z nim życia(bo facet felerny,oszust i manipulant),to zamiast pu¶cić go wolno i ewentualnie poszukać wolnego mężczyzny to kręcisz filmy,jak by to Wam cudownie było on po prostu trafił na osobę podatn± na manipulacje,czyli go,że jak się nie odczepi,to wszystkie sms-y pokażesz to Ty masz zerwać kontakt,bo Ty tak chcesz,rozumiesz?My¶lę,że jeste¶ twarda babka i z takim upierdliwym bubkiem sobie ostatnia rzecz,nie słowa,lecz czyny ¶wiadcz± o prawdziwych intencjach jak to się ma do niego,to już sama zależy na kobiecie,to podejmuje konkretne działania w kierunku unormowania swojej tu widzisz miło¶ć z jego strony i zaangażowanie,aby stworzyć z Tob± zwi±zek???To s± tylko puste słowa,bez pokrycia w powodzenia w walce o siebie. tofik dnia listopada 01 2013 23:11:58 berta1 proszę daj sobie spokój z takim człowiekiem, zapomnij o nim on nie zasługuje na żadne uczucia - chyba ze na nienawi¶ć . Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość54 Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Gość gość Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się Jak mogłaś być taka głupia. Przecież masz męża, dzieci, super dom, pracę, po co Ci to było? Słyszy niejedna kobieta, która uwikłała się w romans. Czasami próbuje się bronić, mówiąc: On był taki miły, opiekuńczy, czułam się przy nim wyjątkowa. Jednak to za mało, by uzyskać rozgrzeszenie. Odpowiedź pada natychmiast – Czy to powód, by od razu wskakiwać mu do łóżka?I tak można byłoby kontynuować tę rozmowę w podobnym tonie w nieskończoność, krytykując kobietę, która pogubiła się i popełniła „największy błąd w życiu”. Odtwarzając w ten sposób miliony podobnych dyskusji przeprowadzonych w każdym zakątku świata, ale co to by dało? Na niewiele by się to zdało….Chyba, że naszym celem jest sobie ulżyć, pastwiąc się nad drugim dyskusjach na temat zdrad i romansów zazwyczaj zapomina się o jednej istotnej rzeczy, której zrozumienie pozwala spojrzeć na sprawę całkiem na myśli niewinne, podstępne początki rzadko zaczyna się perfidnie. Nie wygląda to tak, że poznajemy osobę i od pierwszego spojrzenia robimy wszystko, by zaciągnąć ją do sypialni. Pewnie, zdarza się podobne sytuacje, ale zdecydowanie częściej jest prostu jest miło. I nic więcej. A to usypia naszą czujność. Romans to nie jest coś, czego chcesz. To przychodzi samo i nie pyta o pozwolenie albo opinie. Zaczyna się zupełnie niewinnie – od rozmów. Coraz częstszych. To nic złego, przecież…*Na swojej drodze spotykasz mężczyznę, który spogląda na Ciebie z błyskiem w oku. Docenia Twoje zaangażowanie w pracy, chwali osiągnięcia, jest miły i uprzejmy. Przepuszcza w drzwiach, pomaga w drobnych codziennych czynnościach. Jeśli jest to romans w biurze, może być tak, że On zwyczajnie lubi z Tobą pracować. Razem realizujecie poszczególne projekty, bo świetnie Wam się współpracuje. Działacie intuicyjnie, szybko i z doskonałym efektem. Nic dziwnego, że z czasem zaczynacie tworzyć zgrany duet oddelegowany do najważniejszych zadań. Szef, który widzi, że świetnie Wam się razem działa, sprawia, że spędzacie razem coraz więcej jakoś chętniej człowiek zaczyna chodzić do pracy, a i do domu nie bardzo mu się chce wracać. Praca staje się bardzo przyjemna, a życie szczęśliwe, kiedy się jest w już wystarczy, by stworzyć podatny grunt do…przyjaźni. Z czasem coraz więcej czasu zajmują Wam rozmowy na tematy prywatne. Zaczyna Was łączyć pasja do podróżowania, wymieniacie się ulubionymi książkami, rozmawiacie o obejrzanym filmie. Zaczynacie razem chodzić na przerwy. Skoro jest tak miło, to czemu nie pogadać przy kawie? A może pójść razem na lunch?Twój partner słyszy w domu coraz częściej o koledze w pracy. Opowiadasz o kolejnych wspólnych sukcesach, z dumą mówisz o tym, że szef WAS pochwalił. Mąż gratuluje, ale jest powściągliwy w okazywaniu radości. Ty nie widzisz nic złego w tym, że dobrze dogadujesz się z kolegą w pracy. Mąż jest jednak zazdrosny. Dla Ciebie to jednak nie powód, by coś zmieniać w układzie, który tak dobrze funkcjonuje. Prawda?Czas mija. Poznajesz kolegę z pracy coraz lepiej. On narzeka na swoją partnerkę. Coraz częściej Ci się zwierza. Ty zauważasz ku swojemu zaskoczeniu, że w Twoim życiu od dawna nie jest tak, jak tego pragnęłaś. Męża kochasz, ale brakuje Ci tego „czegoś”, świeżości, pasji i zapomnianego łaskotania w zdziwiona, bo zauważasz, że te uczucia pojawiają się w towarzystwie razem pracujecie, on przypadkiem dotyka Twojej dłonie, nachyla się nad Tobą i pozostaje w tej pozycji o sekundę dłużej niż wymaga tego sytuacja. Zauważasz, że wpatruje się w Ciebie, gdy wydaje mu się, że tego nie czy później przychodzi czas wyjazdu służbowego, konferencji. Tam obowiązki, a po nich zabawa, alkohol…i wspólny taniec. Najpierw się wygłupiacie, dobrze razem bawicie, a potem alkohol uderza do głowy i Wasze usta zbliżają się niebezpiecznie blisko. Opamiętanie może nie przyjść…W jego miejscu często kiełkuje myśl, a co tam raz się żyje. Przecież to tylko chwila przyjemności. Należy Ci się…Po ustach przychodzi czas na kolejne części ciała, które pragną zbliżyć się do siebie jeszcze bardziej… Czasami zdarza się to na pierwszym wyjeździe, innym razem na drugim, trzecim czy dziesiątym…Emocje są tak duże, ze mąż, żona, dzieci zdają się zupełnie w tym nie przeszkadzać. Twoja głowa jest zaprzątnięta drugą osobą. Zaczynasz tęsknić, bardzo tęsknić. Chcesz być przy niej. Rozmawiać, przytulić. Niekoniecznie myślisz o seksie. Chodzi o więź emocjonalną i bliskość. W końcu chce Ci się żyć! Czujesz się, jakby dodano Ci skrzydeł. A że związek nie ma żadnej przyszłości, bo oboje macie rodziny? Nieważne, nie chcesz o tym myśleć. Nie potrafisz. Nie potrafisz skończyć. Bo niby jak ? Zresztą nie chcesz tego kończyć. Miłość jest jak narkotyk. Bardzo mocny narkotyk. Nie możesz uwierzyć, ze mając 35+ to Cię znowu spotkało…I romans niewinne. Zaangażowanie usprawiedliwiane na każdym kroku, bo przecież jest miło, to nic takiego. Przyjaźń, która podobno może istnieć między mężczyzną i kobietą zbyt często przeradza się w coś więcej. Wpaść w taki układ nietrudno, zwłaszcza jeśli jest się w długoletnim związku, w którym zaczyna się robić nudno, wkracza rutyna i zabijające kreatywność się to skończy? Razem się łudzicie, że Wy jesteście wyjątkowi. Że tyle złego pisze się o romansach w pracy, ale Wy jesteście szczególni. Wam się uda. Bez konsekwencji. Jak się to skończy ? Pewnie źle, na pewno źle. To uczucie jest skazane na porażkę w dniu w którym się pojawiło.„Nie ma romansów nieskonsumowanych” Maria Dąbrowska*- cytaty pochodzą z komentarza użytkownika podpisującego się jako Anonim pod tym artykułem na stronie Jak pokazuje statystyka, co czwarty małżonek zdradza „Okres ochronny” trwa zaledwie dwa lata. Już po dwudziestu czterech miesiącach od ślubu partnerzy zaczynają oglądać się za innymi. Ich romanse trwają przeciętnie pół roku, jeśli nie zakończą się rozpadem małżeństwa W tym czasie zdradzający wyciągają, często ze wspólnego portfela, średnio po kilka tysięcy złotych Romans z rozrzutnym – Co czwarty małżonek zdradza. A w każdym razie tak podają statystyki – opowiada 32-letnia księgowa Magda. – Ale nie wierzyłam, że spotka to mnie. Byliśmy z Mirkiem szczęśliwi. Mieliśmy podobne oczekiwania wobec życia, ceniliśmy małe przyjemności, nigdy nie marzyliśmy o luksusie. Tak w każdym razie sądziłam, dopóki nie znalazłam w kieszeni jego najlepszego garnituru rachunku za restaurację. Nie byle jaką. Atelier Amaro: tysiąc złotych za grasicę z sarny i kroplę rosy z sosny. A przecież ilekroć przebąkiwałam, że chciałabym pójść do jednej z restauracji Magdy Gessler, mówił, że przecież świetnie gotuję, więc w domu je się lżej i zdrowiej. – Pewnie szef kazał mu zaprosić na kolację tę delegację z Niemiec – wmawiałam sobie. – Miałam szczęście i pecha, że do tej pory nie mieliśmy przed sobą tajemnic. Znałam PIN-y do jego kont, a on do moich. Ale gdy chciałam sprawdzić jego wydatki przez internet, okazało się, że zmienił hasła dostępu. W tym samym czasie zaczęła zapełniać się jego szafa. Do tej pory zaraz po pracy wyskakiwał z garnituru i zakładał bojówki, których szczerze nienawidziłam. Nagle spodobały mu się wąskie dżinsy i białe koszule. Namawiałam go na nie od lat, ale nie kazałam mu wydawać na nie 300 zł od sztuki! Magda podeszła do swoich podejrzeń ostrożnie. Chciała zebrać więcej dowodów, żeby nie zranić męża fałszywymi oskarżeniami. Jednak miarka się przebrała, gdy powiedział, że wyjeżdża na weekend. „Z kolegami, na działkę, jak zawsze”, twierdził. Nie odpuściła. Znalazła rezerwację na pięciogwiazdkowy hotel w Sopocie. Pokój dwuosobowy z widokiem na morze za 600 zł za noc. Wtedy było już wszystko jasne. „To się po prostu stało. Basia potrafi mnie słuchać”, próbował się tłumaczyć Mirek. – Nowa asystentka szefa. Mogłam się domyślić. Kilka razy wspomniał, jak świetnie sobie radzi w pracy – opowiada Magda. – Najgorsze było to, że on tylko czekał, aż się domyślę, bo nie miał odwagi przyznać się sam. Spakował walizki i na odchodne poprosił mnie o 50 zł na taksówkę, bo zabrakło mu gotówki... Kolacje w restauracji: 1000 złWeekend w Sopocie: 2000 złNowa garderoba: 8000 złDrinki na mieście: 500 złBiżuteria: 1500 złOgólny koszt romansu: 13 tysięcy złotych Romans na kredyt Kasia i Wojtek dopiero co spłacili ostatnią ratę za samochód. Później starali się o kredyt na mieszkanie, pomieszkując kątem u rodziców. – Mieliśmy dla siebie tylko jeden pokój. Ale to nie miało znaczenia. Byliśmy pół roku po ślubie, zakochani jak nastolatki. A w każdym razie tak mi się wydawało – opowiada Kasia. – Któregoś dnia Wojtek zapytał, czy mogłabym przepisać na niego samochód, który do tej pory był naszą współwłasnością. „Więcej nim jeżdżę, tak będzie rozsądniej” – tłumaczył. Nie wzbudziło to moich podejrzeń, bo niby dlaczego miałabym nie ufać własnemu mężowi? Przecież wszystko mieliśmy wspólne. Czerwona lampka zapaliła mi się tydzień później, gdy Wojtka przywiózł z pracy kolega. „Miałeś wypadek?” – zapytałam przerażona. „Sprzedałem tego gruchota, kupię nam nowe, fajniejsze auto” – rzucił. Teraz się wstydzę, że nie zrobiłam mu awantury. To on zachowywał się jakby był obrażony. Nie odzywał się do wieczora, tylko nerwowo pisał coś na telefonie. Gdy poszedł do łazienki, podejrzałam SMS-a: "Wszystko załatwione, dostaniesz pieniądze", wysłane do niejakiej Ani – opowiada Kasia. Nawet się nie rozpłakała. Zastygła w niemym oczekiwaniu. Gdy zobaczył ją z telefonem w ręce, zbladł. Nie chciał oszukiwać Kasi. Wyznał, że 15 tysięcy złotych, które uzyskał ze sprzedaży samochodu przekazał na wychowanie nieślubnego dziecka, synka Adasia. Z jego matką, Anią spotykał się jeszcze przed ślubem z Kasią. Gdy zaszła w ciążę, spanikował. Wybrał narzeczoną. Ale Ania postanowiła urodzić. „Nie mogłem jej przecież zostawić z niczym”, tłumaczył Kasi. Na rozwód ich póki co nie stać, ale z ubiegania się o kredyt na mieszkanie rezygnują. Kasia nie chce mieć wobec Wojtka żadnych zobowiązań. A już na pewno nie finansowych. Czynsz za mieszkanie Ani: 500 zł miesięcznieKoszt utrzymania dziecka: 1500 zł miesięcznieDług zaciągnięty u Kasi: 7500 złOgólny koszt romansu na dzień dzisiejszy: 15 tysięcy złotych Romans na koszt męża – Wyciągnęłam z portfela Andrzeja 300 zł. Na pewno nie zauważy – tłumaczy się Ela. – Pomyśli, że wydał więcej na benzynę, usprawiedliwiałam się. W kolejnym tygodniu „pożyczyłam” kolejne sto złotych. I kolejne. Bo Kuba chciał nową koszulę. Albo marynarkę. Ale gdy zaczął wspominać o iPadzie, wartym ponad 1500 złotych, powiedziałam „basta”. Obraził się, zagroził odejściem. Co miałam zrobić? Zakochałam się jak pensjonarka. Ja, poważna 45-letnia żona i matka. W nim, 25-letnim aplikancie mojego męża. Czy ja do szczętu zwariowałam? – oskarża się Ela. – Gdy zaczął grozić, że powie o nas Andrzejowi, wiedziałam, że muszę uciekać. Ale on mnie opętał. Młody, przystojny, przebojowy. Andrzej wracał do domu coraz później. Zamiast rozmawiać, coraz głośniej włączał telewizor. O nie! Nie tak miało być. Obiecywał, że jak rozkręci kancelarię, a ja odchowam dzieci, będę mogła wrócić do pracy. Też skończyłam aplikację radcowską. Mieliśmy razem prowadzić biznes. Z czasem zrozumiałam, że pieniądze dają mu nade mną władzę. To, że co miesiąc dawał mi „kieszonkowe”, miało być gwarancją, że nigdy go nie zostawię. No to masz się z pyszna, myślałam mściwie – opowiada Ela. I pobierała kolejne „haracze” od Andrzeja. – On chyba udaje, że nie wie, o co chodzi… Ale moja zemsta wcale nie jest słodka. Gadżety: 2000 złUbrania: 2000 złKolacje: 1000 złNoce spędzone w hotelu: 3000 złOgólny koszt romansu: 8 tysięcy złotych Dlaczego zdradzamy? Jak pokazuje statystyka, co czwarty małżonek zdradza. „Okres ochronny” trwa zaledwie dwa lata. Już po dwudziestu czterech miesiącach od ślubu partnerzy zaczynają oglądać się za innymi. Ich romanse trwają przeciętnie pół roku, jeśli nie zakończą się rozpadem małżeństwa. W tym czasie zdradzający wyciągają, często ze wspólnego portfela, średnio po kilka tysięcy złotych. Jak się więc uchronić przed zdradą? Sprawdzać wyciągi z konta. Sposób niezawodny nie jest, ale zdaniem psychologów, wszelkie rewolucje w zachowaniach konsumenckich, zmiany upodobań i stylu życia mogą świadczyć o tym, że nasz współmałżonek pozostaje pod wpływem „tej trzeciej” albo „tego trzeciego”. Zawczasu chrońmy więc serce i… portfel.

jak długo trwa romans z żonatym